piątek, 22 maja 2015

Sałatka z pieczonych bakłażanów i pestek granatu

Wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenckie i z tej okazji proponuję sałatkę w patriotycznych barwach, łączącą cechy obydwu kandydatów. Jeden pękaty i nieco ciapowaty, drugi kusi eleganckim wyglądem i soczystą słodyczą, chowając pod nimi gorzkawe pestki. Miks trochę kwaśny, doprawiony skórką i sokiem z cytryny. Wydawać by się mogło, że niejadalne, a jednak - PYSZNE! Z trudem powstrzymałam się od zjedzenia całości naraz. Niezależnie od preferencji politycznych, zdecydowanie polecam to połączenie - świetnie skomponuje się z mięsem i załagodzi obyczaje na przedwyborczym grillu.

Składniki (dla 2 osób):

  • 2 duże bakłażany
  • pół owocu granatu
  • garść ugotowanej cieciorki (opcjonalnie)
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka tahini
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • 1 ząbek czosnku
  • garść natki pietruszki
  • sól, pieprz

Piekarnik nagrzewamy na maksa, najlepiej w opcji grill/grzanie od góry. Bakłażany nakłuwamy w kilku miejscach widelcem i kładziemy na blasze posmarowanej oliwą lub wyłożonej papierem. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i opiekamy około 50-60 minut, co 20 minut obracając bakłażany. Powinny oklapnąć, mocno się spiec i popękać. 

Upieczone bakłażany studzimy, następnie oddzielamy pasma miąższu od skórki. Układamy je na jakiś czas na sitku, żeby pozbyć się nadmiaru wody.

Gotowe bakłażany mieszamy z oliwą, sokiem i skórką cytryny, tahini, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i częścią pestek grantu. Opcjonalnie można dorzucić trochę ugotowanej ciecierzycy, by sałatka była bardziej sycącą. Doprawiamy sola i pieprzem

Posypujemy resztą pestek i natka pietruszki. Smacznego!


1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Piękny ten wstęp.... :-)