Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lipca 2016

Ciasto bananowe z truskawskami i czekoladą.

Bezglutenowe, wegańskie szybkie ciasto, na bazie którego można dowolnie kombinować - ja dodałam truskawki i czekoladę, ale równie dobrze sprawdzą się orzechy, suszone owoce czy jagody.


Składniki:

  • 1 szklanka mąki ryżowej
  • 1/2 szklanki mąki z ciecierzycy
  • 1/2 szklanki oleju kokosowego + łyżka do polewy
  • 1/3 szklanki ksylitolu
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego (opcjonalnie gdyby ciasto było za gęste)
  • 3 dojrzałe banany
  • 1/2 szklanki pokrojonych truskawek
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka kakao (opcjonalnie)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli 

Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni z termoobiegiem. W dużej misce mieszamy mąki, ksylitol, proszek, sodę, sól. W mniejszej misce rozgniatamy widelcem banany, dodajemy olej, mleko i sok z cytryny. Wlewamy płynne składniki do suchych i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodajemy posiekaną 1/2 tabliczki czekolady, delikatnie mieszamy.

Formę (u mnie 28x22 cm) smarujemy olejem kokosowym, wylewamy ciasto, na wierzchu układamy truskawki (pokrojone ) lub inne owoce i delikatnie wciskamy je w ciasto. Pieczemy około 40 minut, aż ciasto się zrumieni a patyczek będzie suchy.

W rondelku na małym ogniu rozpuszczamy pozostałe pól tabliczki czekolady z łyżką oleju kokosowego i łyżką kakao (opcjonalnie). Polewamy przestudzone ciasto. Smacznego!



czwartek, 19 maja 2016

Rabarbar z malinami pod owsiano-kokosową kruszonką

Deser błyskawiczny, nie bardzo słodki i nawet całkiem zdrowy! Sprawdzą się też inne owoce, takie jak brzoskwinie, nektarynki, gruszki, truskawki, jagody, borówki, morele a nawet czereśnie. Czas pieczenia proponuję ocenić na oko, w zależności od naczynia - można zapiekać w jednym dużym, a u mnie było to kilka kokilek różnej wielkości. Czas będzie się różnił, ale najważniejsze by kruszonka była złota!


Składniki:

  • 300 gr obranego rabarbaru
  • 300 gr mrożonych malin
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 niepełna szklanka wiórków kokosowych
  • 5 łyżek ksylitolu
  • 5 łyżek oleju kokosowego (lub masła)
  • 1 laska wanilii
  • mała szczypta soli

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni.

Rabarbar obieramy i kroimy w centymetrową kostkę, dodajemy mrożone maliny i słodzimy owoce dwiema łyżkami ksylitolu (rabarbar i maliny są mocno kwaśne, mi to odpowiada, ale można posłodzić więcej)

W mikserze lub rozdrabniaczu chwilkę miksujemy płatki, wiórki, olej kokosowy, pozostałe 3 łyżki ksylitolu (jeśli chcemy słodszy deser, można dodać więcej) i ziarenka z laski wanilii. Nie chcemy jednolitej masy, miksujemy tylko aż składniki lekko się pokruszą i skleją.

Kokilki lub inne naczynia do zapiekania smarujemy lekko olejem kokosowym, układamy owoce i posypujemy kruszonką.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 25-30 minut na złoty kolor.

Smacznego!



wtorek, 1 marca 2016

Ciasto z batatów z cytrynowem kremem z nerkowców (bezglutenowe)

Ostatnie podrygi zimy i ostatnie chętki na korzenne smaki i kremy ciężkie od orzechów, czego efektem jest ciasto z udziałem słodkich ziemniaków, wilgotne, sycące i pełne przypraw.


Składniki na ciasto:
  • 1 kg batatów
  • 2 banany
  • 1 pomarańcz (sok i skórka)
  • 200 ml oleju kokosowego lub innego delikatnego w smaku
  • 200 gr orzechów włoskich
  • 200 gr mąki z cieciorki
  • 150 gr mąki z ryżu
  • 4 jajka
  • 100 gr mleka kokosowego lub jogurtu
  • 6 łyżek ksylitolu
  • 2 kopiaste łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia bez glutenu
  • sok z 1/2 cytryny
  • szczypta soli
  • 1 i 1/2 łyżki cynamonu 
  • 1 łyżka imbiru
  • 1/2 łyżki kardamonu
  • 1/2 łyżki mielonych goździków

Składniki na krem:
  • 200 gr nerkowców
  • 5 łyżek mleka kokosowego
  • skórka i sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka miodu 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Bataty obieramy i kroimy w 2-3 cm kostkę, wysypujemy na blachę, polewamy dwiema łyżeczkami oleju kokosowego, dodajemy 1/2 łyżki cynamonu i sok z pomarańczy, mieszamy wszystko i pieczemy przez ok. 30-40 minut, aż bataty zmiękną i się zrumienią.

Orzechy miksujemy na drobno, odkładając dwie garści grubo posiekanych na potem.

Upieczone i przestudzone bataty miksujemy z drobnymi orzechami, bananami, olejem, mlekiem, jajkami, sokiem z cytryny, ksylitolem, solą i przyprawami. Gdy masa będzie gładka, powoli dodajemy mąki wymieszane z sodą i proszkiem do pieczenia, na koniec dodajemy większe orzechy i drobno startą skórkę z pomarańczy.

Blachę smarujemy olejem i wylewamy ciasto. Pieczemy w 180 stopniach około 50-60 min, do suchego patyczka. Ciasto z natury jest w środku mocno wilgotne.

Aby zrobić krem, miksujemy na wysokich obrotach nerkowce na gładka pastę, dodajemy mleko kokosowe, miód, sok i skórkę z cytryny i miksujemy dalej aż uzyskamy gładki krem.

Krem nakładamy na ciasto po jego wystudzeniu. Smacznego!



niedziela, 10 stycznia 2016

Dietetyczna szarlotka

Szarlotka bez glutenu, bez cukru i bez uwaga, uwaga - tłuszczu! W dodatku zamiast mąki użyłam kaszy jaglanej... Wszystko zapowiada katastrofę, wiór bez smaku, prawda? A jednak, naprawdę z całego serca polecam, jest pyszna! Wilgotna i aromatyczna za sprawą korzennych przypraw. Bliżej jej do zapiekanego ,,ryżu z jabłkami", jakim raczyła mnie w dzieciństwie mama niż do ciasta, ale najważniejszy jest smak, a w tym przepisie go nie brakuje!


Składniki:

  • 1 kg szarych renet + jedno jabłko do dekoracji
  • 300 gr ugotowanej kaszy jaglanej
  • 3-4 łyżki ksylitolu
  • duża garść rodzynek
  • duża garść orzechów włoskich
  • 3 łyżki łupiny babki jajowatej (trzyma ciasto ,,do kupy") lub 1-2 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  • 1/3 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki kardamonu w proszku
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej 

Jabłka obieramy i kroimy na ćwiartki, jedno jabłko kroimy na plasterki do późniejszej dekoracji. Ścieramy jabłka na tarce o grubych oczkach lub miksujemy na drobniejsze kawałki (ale nie na ciapę!).

Szklankę suchej kaszy jaglanej (po ugotowaniu wyjdzie więcej niż 300 gr) płuczemy na sitku aż woda będzie w miarę przejrzysta. Przekładamy do garnka i zalewamy 1,5 szklanki wody, dodajemy małą szczyptę soli. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień do minimum, przykrywamy i gotujemy aż na powierzchni pojawią się dziurki i cała woda się wchłonie.

Mieszamy jabłka z 300 gramami ugotowanej kaszy, ksylitolem, rodzynkami i pokruszonymi orzechami. Dodajemy przyprawy i babkę jajowatą, dokładnie mieszamy. Wykładamy na blachę posmarowaną olejem kokosowym i dokładnie dociskamy masę. Na wierzchu układamy plasterki jabłek i delikatnie wciskamy je w ciasto.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasto przykrywamy folia aluminiową i pieczemy w nagrzanym piekarniku 30min. Po tym czasie ściągamy folie i pieczemy jeszcze 30 minut aż szarlotka ładnie się zezłoci. Kroimy po dokładnym wystudzeniu, można też schłodzić kilka godzin w lodówce.  Po wystudzeniu/schłodzeniu dobrze się kroi i nie rozpada. Smacznego!




niedziela, 6 grudnia 2015

Kruche ciasteczka z czekoladą i solą morską (bezglutenowe)

Błyskawiczne ciastka, w sam raz na niedzielną chętkę na coś słodkiego.

Składniki:
  • 150 gr gorzkiej czekolady
  • 130 gr miękkiego masła
  • 150 gr ksylitolu
  • 1 jajko
  • 1 laska wanilii
  • 100 gr mąki bezglutenowej (gotowy mix lub ryżowej)
  • 80 gr mąki kokosowej (opcjonalnie, można dodać więcej mixu/ryżowej)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 duża szczypta gruboziarnistej soli morskiej 
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Czekoladę miksujemy lub siekamy na drobne kawałki.

Masło, ksylitol, jajko i miąższ z laski wanilii miksujemy na gładką masę . Dodajemy mąkę, sodę, proszek i sól i jeszcze chwile miksujemy lub mieszamy ręcznie. Jeśli chcemy ciastka bardziej kruche i glutenowe, wystarczy zamienić mąki na zwykłą pszenną. Na koniec dodajemy posiekaną czekoladę.

Formujemy z masy kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok 15 minut, aż ciastka będą rumiane.

Smacznego!




wtorek, 17 listopada 2015

Domowa nutella

Domowa nutella na blogu już była, wtedy jednak trochę przekombinowałam przepis. Prościej niż dziś się nie da! Wystarczy dobry mikser by pokonać każdy smutek i niepogodę! :)

Składniki:

  • 200 gr orzechów laskowych
  • 4 łyżki odtłuszczonego kakao
  • 3-4 łyżki syropu z agawy lub miodu
  • 1/2 szklanki mleka (może być roślinne)
  • 40 ml oleju z orzechów laskowych (lub oleju o neutralnym smaku, dobrej jakości)
  • mała szczypta soli

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Orzechy wysypujemy na blachę i pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 10-15 minut, aż wyraźnie ściemnieją i zacznie pękać skórka. mamy orzechy pod kontrolą, żeby ich nie spalić! Dzięki prażeniu orzechy maja intensywny smak i łatwiej pozbyć się gorzkiej skórki. Upieczone i przestudzone orzechy ocieramy partiami w dłoniach lub zawinięte w ściereczkę ocieramy o blat aż skórka zejdzie (nie musi być bardzo dokładnie).

Przygotowane orzechy wrzucamy do misy miksera i mielimy na piasek. Zgarniamy masę ze ścianek miksera. Dodajemy olej, syrop z agawy, mleko, kakao i sól i miksujemy aż do uzyskania pożądanej konsystencji, jeśli zajdzie potrzeba, ponownie zgarniając nutellę ze ścianek miksera.

Przekładamy do słoiczka i cieszymy się z domowej, zdrowej nutelli!







środa, 28 października 2015

Brownie błyskawiczny

Mocno czekoladowe, pyszne ciasto gotowe w 30 minut. Można szaleć z dodatkami, albo przygotować ,,saute". Dla mnie idealnym rozwiązaniem na smutny poniedziałek był dodatek suszonych wiśni, pekanów i białej czekolady. Na bogato! Wystarczy mikser lub blender kielichowy, kilka składników, 5 minut i ciasto ląduje w piekarniku. No kto nie lubi takich błyskawicznych rozwiązań?

Składniki (blaszka 25x25cm):
  • 300 gr gorzkiej czekolady (wedel i wawel mają niezły skład)
  • 150 gr ksylitolu lub brązowego cukru
  • 5 łyżek bezglutenowego miksu do wypieków (lub maki ryżowej)
  • 6 łyżek kakao o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 4 jajka
  • 4 solidne łyżki oleju kokosowego
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego lub wody
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia bez fosforatów/glutenu
  • szczypta soli
  • dodatki do posypania: suszone wiśnie/orzechy pekan/biała czekolada

Blachę wykładamy papierem lub smarujemy tłuszczem, piekarnik nagrzewamy do 190 stopni.

Olej kokosowy rozpuszczamy w małym garnuszku.

Czekoladę łamiemy na kawałki, wrzucamy wszystkie składniki do miksera lub mocnego blendera. Miksujemy na w miarę gładką masę (moga być kawałki czekolady). Wylewamy masę na blachę, obsypujemy dodatkami (białą czekoladę najlepiej powtykać do środka).

Pieczemy około 20-25 minut, studzimy na kratce. Smacznego!


niedziela, 4 października 2015

Bezglutenowe babeczki marchewkowe z kremem cytrynowym

Wróciłam z urlopu stęskniona za gotowaniem i zainspirowana tym, co jadłam i widziałam za Wielka Wodą. Na pierwszy rzut mam dla Was przepis na babeczki, które spoglądają z nowojorskich witryn na każdym kroku. Często nie są to nawet wystawy cukierni, tylko specjalnych sklepików prawie wyłącznie z cupcakes i muffinkami, wyglądającymi jak droga biżuteria. Te pierwsze charakteryzuje obecność masła zamiast oleju w składzie, są zazwyczaj mniej wyrośnięte i obowiązkowo ozdobione kremem, bardziej eleganckie od pękatych muffinek. Moje są po prostu babeczkami, bo dodałam olej, ale i krem. W wersji polskiej, jesiennej, z korzenną nutą, bakaliami i marchewką, która nadaje wilgoci. Są przesmaczne same, ale jeszcze lepsze z cytrynowym kremem na bazie mascarpone. Do dzieła!


Składniki (na ok. 30sztuk, porcja podwójna, bo mieliśmy bandę gości:):
  • 2,5 szklanki mąki ryżowej 
  • 1,5 szklanki mąki z ciecierzycy
  • 1,5 szklanki cukru trzcinowego
  • 400 gr startej marchwi
  • 1,5 szklanki mleka ryżowego
  • 1,5 szklanki oleju ryżowego
  • 1,5 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/2 szklanki posiekanych daktyli
  • 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
  • 1 szklanka wiórek kokosowych
  • 1/2 laski wanilii
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanych goździków
  • szczypta soli

Na krem:
  • 500 gr serka mascarpone
  • sok z 1 cytryny
  • skórka z 1/2 cytryny + trochę do ozdoby
  • 1/2 laski wanilii
  • miód lub cukier puder według uznania

W dużej misce mieszamy cukier i przesiane przez sitko mąki, sól, proszek, sodę, cynamon, imbir i goździki. Do osobnego naczynia wlewamy mleko, olej, sok z cytryny, dodajemy miąższ z 1/2 laski wanilii. Łączymy suche składniki z mokrymi, dodajemy marchew, wiórki, orzechy i daktyle, dokładnie mieszamy.

 Papilotki do babeczek wypełniamy prawie po brzegi, pieczemy w 175 stopniach (termoobieg) przez około 30 minut, aż będą mocno rumiane.

Mascarpone miksujemy z miąższem z 1/2 laski wanilii, skórka i sokiem z cytryny. Dosładzamy miodem lub cukrem pudrem według uznania. Ja wolę kwaśniejszy krem, bo babeczki są dość słodkie same w sobie.

Przy pomocy rękawa ozdabiamy wystudzone babeczki kremem, wierzch można delikatnie posypać cynamonem i wiórkami skórki z cytryny.

Smacznego!



piątek, 4 września 2015

Waniliowy krem jaglany z malinami

Słodki krem i owoce, czyli deser doskonały. Nie mogłam się przemóc w kwestii deserów z jaglanki, wydawało mi się, że to nie może być tak naprawdę smaczne, a jednak! Krem w zależności od ilości użytego mleka (najlepiej roślinnego), może mieć konsystencje bardziej płynną lub niemalże stałą i dającą się kroić (taki świetnie będzie się nadawał do tart i ciast). Niezależnie od gęstości jest po prostu smaczny, a dla posiadających latorośle to zdrowsza wersja kupnych deserków typu ,,ryż na mleku".

Składniki (na 2 dość spore porcje):
  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej
  • 3 szklanki mleka (użyłam ryżowe waniliowe dla smaku, niestety z cukrem w składzie)
  • 10 drobnych daktyli
  • 2-3 łyżki oleju kokosowego 
  • 1/2 laski wanilii, lub 1 cała jesli nie używamy waniliowego mleka
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • mała szczypta soli
  • ewentualnie ksylitol do dosłodzenia
  • owoce

Kaszy nie płuczemy, dodajemy do niej daktyle, sól, sok i skórkę z cytryny. Laskę wanilii przekrawamy na pół, z połowy wyskrobujemy ziarenka i wrzucamy wraz ze ,,skórką" do kaszy.  Zalewamy mlekiem i gotujemy na małym ogniu aż kasza będzie bardzo miękka, prawie rozpadająca się. Wyjmujemy wanilię, dodajemy olej i miksujemy wszystko ręcznym blenderem na gładki krem. Można dodać trochę mleka, jeśli wolimy rzadszą konsystencję. Przekładamy krem do naczynek, na wierzchu układamy owoce, lekko wciskając. Chłodzimy w lodówce minimum godzinę. Smacznego!





czwartek, 20 sierpnia 2015

Morelowiec surowy

Sezon na morele w tym roku trwa dłużej, korzystajmy póki możemy! Morele (zwłaszcza suszone) mają działanie wspomagające trawienie i pracę nerek, obniżają ciśnienie i są zasadotwórcze. Jeśli kupujemy suszone, wybierajmy te ciemnobrązowe, pomarańczowe są bowiem zawsze konserwowane dwutlenkiem siarki. Do zrobienia morelowca zainspirowała mnie książka ,,Karolina na detoksie" państwa Szaciłło, nie obyło się jednak bez modyfikacji. I kto by pomyślał, że w pełni wartościowe, zdrowe, bezcukrowe i wegańskie ciasto może być tak proste i dobre?

Składniki:
  • 200 gr niesiarkowanych rodzynek
  • 200 gr pestek słonecznika
  • 250 gr moreli suszonych naturalnie
  • 500 gr świezych moreli
  • 2 łyżki oleju kokosowego + odrobina do posmarowania blachy
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • skórka otarta z jednej cytryny (lub mniej)
  • płatki migdałowe do posypania 

Foremkę (najlepiej z otwieranym brzegiem) smarujemy olejem kokosowym. Słonecznik miksujemy na grubsze grudki, dodajemy rodzynki i miksujemy dalej, aż powstanie lepka, plastyczna masa. Spód formy wylepiamy masą, przykrywamy folią i wkładamy do lodówki.

Suszone morele (jeśli są twarde to można chwile namoczyć w ciepłej wodzie) miksujemy drobno ze skórką otartą z jednej cytryny. Skórka nadaje ciastu mocno cytrusowy, kwaskowaty i orzeźwiający aromat. Dodajemy świeże, wypestkowane morele, cynamon, imbir i dwie łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego. Miksujemy na w miarę gładka masę, próbujemy, jesli masa jest zbyt kwaśna to mozna dodać odrobinę ksylitolu.

Wykładamy masę na spód i pozostawiamy w lodówce na minimum godzinę. Płatki migdałowe podprażamy na suchej patelni i posypujemy nimi ciasto. Smacznego!



czwartek, 13 sierpnia 2015

Chłodnik z mango

Ufff jak gorąco, pufff jak gorąco... Upał gnębi moją zimnolubną naturę już któryś tydzień z kolei, susza jakich mało, opolszczyzna powoli zaczyna przypominać kalifornijską Dolinę Śmierci. Żywię się arbuzami i wodą mineralną, kuchnie omijam szerokim łukiem, o blogu zapomniałam, a komunikację ze światem ograniczam do kilku zdań typu: ,,Gorąco mi", ,,Pffff", ,,Dżizas kiedy to się skończy" i ,,Idę pod prysznic". Dziś jednak postanowiłam obłaskawić swoje rozgrzane do czerwoności bebechy przy pomocy chłodnika. A chłodnik to wyjątkowy, bo może też uchodzić za deser. Jest orzeźwiający, lekko słodki, ale możemy się spokojnie oszukiwać, że jemy przecież tylko zupę i zaraz po chłodniku sięgnąć po deser właściwy (czyli lody)!


Składniki:

  • 3 duże owoce mango (ok 600gr samego miąższu)
  • 1/2 puszki mleka kokosowego
  • 3 kopiaste łyżki jogurtu naturalnego 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka ksylitolu
  • skórka otarta z limonki
  • sok z 1/2 limonki
  • malutka szczypta soli
  • wiórki kokosowe do posypania

Mango obkrawamy wokół pestki i wydrążamy miąższ (ach ten język polski!). Limonkę parzymy gorącą wodą i ocieramy skórkę. Miksujemy blenderem mango i skórkę na gładką pulpę. Dodajemy mleko kokosowe, jogurt, sok z limonki i przyprawy. Można zastąpić jogurt większą ilością mleka kokosowego, ale wtedy dodałabym więcej soku z limonki, żeby chłodnik nie wyszedł zbyt mdły. Miksujemy na gładko i wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Wiórki lub chipsy kokosowe (lepiej smakuje z chipsami, ale akurat nie miałam) podprażamy na suchej patelni na złoto ze szczyptą cynamonu. Chłodnik podajemy z łyżeczką jogurtu i kokosem.

Smacznego!


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Ciasteczka owsiane

Ciasteczka owsiane, które świetnie sprawdzą się jako przegryzka podczas wakacyjnych wojaży, długich podróży czy dni wyleżanych plackiem na plaży. Trzymają kształt, nie kruszą się i zachowują świeżość nawet do dwóch tygodni - z biegiem czasu stają się jeszcze smaczniejsze i bardziej kruche. Mój bratanek Karol, największy koneser słodyczy w rodzinie (jest w stanie odżywiać się wyłącznie z nimi) przyznał im wysokie noty. Nie mówiłam mu, że nie mają cukru tylko ksylitol, bo pewnie nawet by ich nie tknął. Bezglutenowcy muszą tylko postarać się o certyfikowane płatki owsiane, reszta może użyć tych zwykłych, a nawet pszennej mąki zamiast ryżowej. Do dzieła, zanim zaleje nas kolejna fala upałów i będzie trzeba zapomnieć o istnieniu piekarnika!

Składniki:
  • 2,5 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka maki z ryżu
  • 1/2 szklanki ksylitolu (lub więcej jeśli chcemy słodsze)
  • 150 gr oleju kokosowego
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki wiórków kokosowych (opcjonalnie)
  • 2 łyżki podprażonego na suchej patelni sezamu (opcjonalnie)
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia bez fosforatu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli 

W dużej misce mieszamy mąkę, wiórki, sezam, proszek, sodę i sól.

Jajko miksujemy z ksylitolem na jasną, żółtą masę.

Do suchych składników dodajemy olej kokosowy i jajko z ksylitolem, wanilię i cytrynę, mieszamy.

Na koniec wrzucamy płatki owsiane i dokładnie ugniatamy ciasto. Jeśli będzie za suche (ciasteczka nie będą chciały się kleić) to dodajemy jeszcze trochę oleju. Próbujemy masę i ewentualnie dodajemy więcej ksylitolu (ja zrobiłam z 3/4 szklanki i wyszły bardzo słodkie). Pamiętajmy, że ksylitol w większej ilości może mieć działanie lekko przeczyszczające, ale kto by tam jadł dużo pysznych ciasteczek owsianych na raz? :) Ciasto będzie miało konsystencję kruszonki, więc mocno ściskamy je w dłoniach formując kulki, spłaszczamy je i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Po upieczeniu i wystudzeniu ciastka będą zwarte. Pieczemy w temperaturze 175 stopni aż się mocno zrumienią (ok 20-30min). Po wyjęciu z pieca delikatnie przenosimy na kratkę, wcinamy po wystudzeniu. Smacznego!




środa, 15 lipca 2015

Babka cytrynowa z jagodami (bezglutenowa)

Szybkie bezglutenowe ciasto, którego nawet najwięksi krytycy takiej diety i fani glutenu nie wyśmieją, bo się zwyczajnie nie zorientują! Smakuje jak zwykła babka cytrynowa, z kruchą skórką, lekko sucha, z mokrymi plamami jagód (czy istnieje sposób na to, żeby jagody nie opadały na dno formy?). Podobno trikiem na zachowanie wilgoci w babce jest dodanie mąki ziemniaczanej. Następnym razem spróbuję, póki co cieszę się tym smakiem wakacji i pięknym zapachem ciasta w całym domu!

Składniki:
  •  150 gr mąki ryżowej
  • 100 gr mąki z ciecierzycy
  • 120 gr brązowego cukru lub ksylitolu
  • 100 ml mleka ryżowego
  • 100 ml oleju ryżowego (lub innego)
  • 3 jajka
  • 1 kopiasta łyżeczka bezglutenowego proszku do piecznia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • sok z 1/2 cytryny
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 1,5 kubka jagód 

Mąki, proszek i sodę przesiewamy do miski. Żółtka oddzielamy od białek. Ucieramy żółtka z cukrem na jasną, puszystą masę. Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy je na sztywno. Do masy z żółtek i cukru dodajemy esencję waniliową, sok z cytryny, otartą skórkę, olej i mleko i jeszcze chwilę miksujemy do połączenia składników. Przelewamy masę do miski z mąką i mieszamy aż nie będzie grudek. Na koniec dodajemy ubite białka i delikatnie mieszamy.

Wylewamy ciasto do nasmarowanej małej tortownicy (22-24cm średnicy) lub foremki (ja akurat miałam pod ręką tylko naczynie żaroodporne), wierzch obficie obsypujemy jagodami, część można lekko wmieszać w masę, żeby się nie spaliły, ale większość i tak sama opadnie na dno.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni, najlepiej bez termoobiegu, bo ciasto dość łatwo spieka się z wierzchu, pozostając jeszcze płynnym w środku. Pieczemy do suchego patyczka, u mnie trwało to ok 50-60 minut. Kroimy dopiero po przestudzeniu. Wierzch można posypać cukrem pudrem (ja ucieram na puder cukier brązowy lub ksylitol).

Smacznego!





niedziela, 28 czerwca 2015

Ciasteczka z ciecierzycy i masła orzechowego

Błyskawiczne, pyszne, w pełni wegańskie i bezglutenowe ciastka. Mokre w środku, z wyczuwalnym smakiem fistaszków, gotowe w 20 minut. Uwielbiam takie rozwiązania :)

Składniki (na ok. 15 ciastek):

  • 1 i 1/2 szklanki ugotowanej cieciorki lub 1 puszka
  • 1/2 szklanki masła orzechowego
  • 1/3 szklanki syropu z agawy lub innego płynnego słodzidła
  • 1/4 szklanki mąki z ryżu (najlepiej pełnoziarnistej)
  • 1/2 gorzkiej czekolady bezglutenowej (np.goplana)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia bez fosforatów
  • szczypta soli

Ciecierzycę, masło orzechowe i wanilię miksujemy - ja używam ręcznego blendera i radzi sobie bez problemu. Gdy składniki się połączą (masa nie musi byc idealnie gładka), dodajemy mąkę, proszek, sodę i sól i miksujemy dalej. Na koniec dodajemy czekoladę posiekaną na drobne kawałki i mieszamy łyżką.

Na blachę wyłożona papierem wykładamy po sporej łyżce masy, pomagamy sobie palcami nadać ciastkom okrągły kształt. Na koniec można spłaszczyć je widelcem lub ręką. Można też toczyc kulki i potem spłaszczać. Pieczemy w 175 stopniach z termoobiegiem przez około 15-20 minut, aż będą mocno złote. Studzimy na kratce. Smacznego!



poniedziałek, 15 czerwca 2015

Ciasto marchewkowe z orzechami

Po fali upałów przyszedł dzień ochłody. Można śmiało uruchomić piekarnik, tym bardziej że gdy leje i wieje, nie ma nic lepszego na ocieplenie klimatu i poprawę humoru jak wilgotne, korzenne, słodkie marchewkowe ciasto.

Składniki (na dużą blachę):

  • 700 gr marchewki
  • 600 gr mąki
  • 2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 szklanka oleju ryżowego
  • 1 szklanka mleka ryżowego waniliowego
  • 150 gr orzechów włoskich 
  • 6 łyżek zmielonego siemienia lnianego
  • 12 łyżek ciepłej wody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 3 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
Na krem:
  • 250 gr nerkowców
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 3 łyżki miodu lub syropu z agawy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • kilka kropel esencji waniliowej

Dzień wcześniej zalewamy nerkowce wodą i zostawiamy do nasiąknięcia na całą noc.

Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Siemię zalewamy ciepłą wodą i czekamy aż zgęstnieje.

Do dużej miski przesiewamy mąkę, proszek, sodę, dodajemy sół i przyprawy. 

Cukier ucieramy z siemieniem i olejem. Łączymy suche produkty z mokrymi, dodajemy mleko - tyle, żeby ciasto dało się mieszać, ale nie było zbyt rzadkie. Dodajemy posiekane orzechy  włoskie i dokładnie mieszamy. 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto i pieczemy w 180 stopniach około godzinę, do suchego patyczka i rumianego wierzchu.

Żeby zrobić krem, miksujemy namoczone nerkowce z rozpuszczonym olejem kokosowym, miodem, wanilią i cytryną. Wstawiamy do lodówki na 2 godziny lub dłużej, żeby stężał.

Upieczone, ostudzone ciasto smarujemy z wierzchu kremem i posypujemy orzechami i cynamonem.

Smacznego!









piątek, 5 czerwca 2015

Muffinki czekoladowe

Bezglutenowe i wegańskie, mocno czekoladowe babeczki. Buraczki grają tu rolę nawilżacza, po upieczeniu ich smak jest właściwie niezauważalny. Tych muffinków nie da się zepsuć!

Składniki:

  • 350-400 gr buraków
  • 1 szklanka mąki ryżowej
  • 0,5 szklanki mąki z ciecierzycy
  • 0,5 szklanki kakao
  • 0,5 szklanki ksylitolu lub cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka łupiny babki jajowatej (lub 2 jajka)
  • 50 gr oleju kokosowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 0,5 szklanki mleka roślinnego 
  • tabliczka gorzkiej czekolady bezglutenowej (np. Goplana)

Buraczki w całości zawijamy w folię aluminiową, każde zwiniątko nakłuwamy widelcem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni 50minut. Po przestudzeniu buraki obieramy i ścieramy na drobnej tarce.

Mieszamy przesiane przez sito mąki, kakao, ksylitol, babke płesznik, sól, proszek i sodę. Dodajemy połamaną na małe kawałeczki czekoladę. Ja zazwyczaj zanim ją otworzę, traktuje ją ostro czymś ciężkim.

Do startych buraków dodajemy rozpuszczony olej kokosowy, cytrynę i wanilię. 

Mieszamy suche składniki z mokrymi, jesli masa będzie za gęsta, dodajemy mleko roślinne. 

Papilotki lub foremki wypełniamy prawie po sam brzeg. Można z wierzchu posypać każdą babeczkę cukrem trzcinowym lub muscovado. Pieczemy w 175 stopniach przez około pół godziny. 

Smacznego!






poniedziałek, 11 maja 2015

Ciasteczka migdałowe

Błyskawiczne kruche ciasteczka, migdałowe i słodkie. W sam raz do poniedziałkowej kawy!

Składniki:
  • 200 gr mąki jaglanej
  • 100 gr mielonych migdałów
  • 100 gr nierafionowanego oleju kokosowego lub masła
  • 1/2 szklanki ksylitolu lub słodu ryżowego
  • mała szczypta soli

Migdały i kaszę jaglaną możemy kupić mielone lub zmielić samemu w młynku do kawy. Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni z termoobiegiem. Mieszamy wszystkie składniki az do uzyskania jednolitej masy. Ciasto powinno być trochę rzadsze niż standardowe kruche, tak by można je było nakładac łyżką. Jeśli jest za gęste to możemy dodać odrobinę zimnej wody.

Na wyłozona papierem blachę wykładamy łyzkę ciasta i formujemy kółka o grubości ok 0,5cm. Na wierzchu możemy ułożyć migdał. Pieczemy aż nabiorą złotego koloru (ok 15-20min), cały czas mamy na nie oko, bo cienkie ciastka szybko się palą. Przepis pochodzi z ksiązki ,,Karolina OdNowa" Karoliny i Macieja Szaciłło.




środa, 1 kwietnia 2015

Surowy mazurek nutellowy

Mazurek bez zbóż, cukru, mleka. Najlepiej o smaku nutelli... Wystarczą przecież orzechy laskowe, kakao i coś słodzącego...

Ten okrutny pomysł wpadł mi do głowy niespodziewanie w trakcie pomagania w Rodzynku. I nie dawał spokoju. Długo nie czekałam z realizacją, a teraz jak najszybciej muszę go wywieźć z domu, bo stworzyłam POTWORA! Jest pyszny, bardzo słodki, troche ciągnący się, smakiem romansujący z nutellą i oczywiście super kaloryczny. Czyli w sam raz od święta :)

Składniki na spód:
  • 250 gr daktyli
  • 250 gr orzechów laskowych
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • mała szczypta soli
Składniki na masę:
  • puszka schłodzonego mleka kokosowego dobrej jakości (80% kokosa)
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 3 kopiaste łyżki kakao
  • 3 łyżki słodzidła (ja akurat miałam tylko syrop z agawy, ale może być ksylitol lub stewia), jeśli chcemy bardziej gorzką czekoladę to może być mniej
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • bakalie do dekoracji
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, orzechy wykładamy na blachę i pieczemy ok. 15 minut, aż się uprażą a skórka zacznie pękać. Studzimy i partiami ocieramy w rękach, aż pozbędziemy się skórek (są gorzkie, a tego nie chcemy). Nie jesteśmy nadgorliwi, wystarczy usunąć skórki w większości.

Daktyle zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na chwilę, aż zmiękną.

Orzechy miksujemy na okruchy, dodajemy dobrze odsączone (odciśnięte w rękach) z wody daktyle, rozpuszczony olej i sól. Miksujemy aż uzyskamy plastyczną masę, od czasu do czasu zgarniając ciasto ze ścianek urządzenia.

Formę smarujemy olejem kokosowym i wylepiamy masą na ok 1 cm (brzegi także wysokie na 1 cm). Przykrywamy wszystko folią spożywczą i chowamy do lodówki aż ciasto stwardnieje.

W garnuszku rozpuszczamy twardą część schłodzonego mleka kokosowego (wodę zostawiamy na inną okazję), dodajemy olej, słodzik i esencję waniliową. Nie zagotowujemy. Gdy krem bedzie gorący, zestawiamy z palnika, dodajemy kakao i mieszamy aż będzie gładki. 

Wylewamy masę na gotowy spód i odstawiamy aż wystygnie. Dekorujemy bakaliami i odstawiamy do lodówki (przykryte folią), najlepiej na całą noc. Przechowujemy w lodówce.

Ciasto dość mocno klei się do formy, dlatego najlepiej użyć takiej z ,,luźnym" spodem, lub ulepić brzegi ręcznie, bez foremki.

Smacznego!






  

sobota, 14 lutego 2015

Pieguski bezglutenowe

Dziś Walentynki, a ja jak zwykle nie szczególnie myślę o statystykach bloga i tym podobnych Bardzo Ważnych elementach na mojej pobocznej, szutrowej drodze do blogerskiej sławy :). Przepis późno, bo ciasteczka powstały spontanicznie, jako prezent dla przyjaciółki na jutro. Swoją drogą, ciekawi mnie to zatrzęsienie walentynkowo - serduszkowych przepisów na blogach, dla kogo one są? Mój chłopak jest zażenowany widokiem siebie z muffinką w dłoni, już widzę jego minę gdyby w prezencie dostał różowe lukrowane ciasteczka... Przychodzi mi na myśl cyctat :,,Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, prawdziwi mężczyźni żują pszczoły". Proponuje więc ukochanych uraczyć seksowną bielizną albo butelką dobrej whisky, a slodkie ciasteczka podarować koleżance, mamie, przyjaciółce. Im też można okazać uczucie w taki dzień jak dziś! A najlepiej w każdy inny :)

Składniki:
  • 3 banany
  • 2/3 szklanki masła orzechowego
  • 1/3 szklanki syropu z agawy
  • 2 łyżki ksylitolu albo brązowego cukru
  • 4 kopiaste łyżki mąki ryżowej
  • 4 kopiaste łyżki mąki z ciecierzycy
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • tabliczka gorzkiej czekolady, min. 60% kakao
Wrzucamy do miski banany, masło orzechowe, syrop, ksylitol, sodę, proszek, sól i wanilię, miksujemy wszystko blenderem na gładką masę. Stopniowo dodajemy mąki i nadal miksujemy aż nie będzie grudek. Na koniec wrzucamy posiekaną czekoladę i mieszamy. Masa będzie dosyć rzadka i klejąca. Wykładamy ją łyżką (1 ciastko = niepełna łyżka) na wyłozoną papierem do pieczenia blachę i delikatnie spłaszczamy/formujemy w kształt ciastek. Nie wykładamy zbyt ciasno, bo ciastka urosną. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez 20-25 minut, aż będą brązowe i popękają z wierzchu. Gotowe!


sobota, 31 stycznia 2015

Pancakes kokosowe

To moje kolejne podejście do mąki kokosowej i chyba już ją oswoiłam. Zazwyczaj moje kokosowe wypieki kończyły jako suchy wiór. Znalazłam jednak sposób na jej mega-absorpcję płynów - trzeba dać jej dużo jajek do zabawy! Naleśniki wychodzą słodkawe same z siebie, wilgotne i baaardzo sycące (to druga główna cecha kokosa). Zapraszam na królewskie śniadanie!

Składniki (10 pankejków, z dodatkami wg. mnie starczy na 2 osoby):
  • 3 jajka od zadowolonej z życia kury
  • 3 łyżki mąki kokosowej
  • 1 łyżka rozpuszczonego oleju kokosowego 
  • 3 łyżki mleka kokosowego lub wody
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki octu jabłkowego
  • 1 łyżka syropu z agawy lub innego słodzidła (opcjonalnie!)
Jajka ubijamy na gładką, kremową masę, następnie powoli dodajemy mąkę i proszek i mieszamy aż nie będzie grudek. Na końcu dodajemy rozpuszczony olej kokosowy, ocet i mleko (lub wodę), mieszamy. Ciasto będzie gęste, ale musi spływać z łyżki i dawać się rozprowadzić na patelni. Jeśli trzeba, dodajemy odrobinę zimnej wody. Smażymy na suchej patelni z obydwu stron. Świetnie smakują z pomarańczą i nie wymagają dodatkowego słodzenia. Smacznego!